„— Inni handlarze obrazów są tacy sami — odpowiadał brat ze znużeniem. — Poza tym jestem u nich już od dawna... Lepiej nie zmieniać.
— Musisz odejść. Proszę cię o to. Z każdym dniem jesteś coraz nieszczęśliwszy. O mnie nie potrzebujesz się troszczyć. Obejdę się bez dachu nad głową. Theo, jesteś najbardziej znanym i najpopularniejszym z młodych handlarzy obrazów w Paryżu. Czemu nie otwierasz własnej galerii
— Na miłość boską, czy musimy rozwałkowywać raz jeszcze tę sprawę
— Theo, mam wspaniałą myśl. Założymy sklep z obrazami, oparty na zasadach komunistycznych. Damy ci wszyscy nasze obrazy, a pieniądze uzyskane ze sprzedaży rozdzielisz pomiędzy nas. Możemy chyba zebrać dość pieniędzy na to, aby otworzyć niewielką galerię w Paryżu. Na wsi zaś wynajmiemy dom, gdzie wszyscy razem będziemy mieszkać i pracować. Portier sprzedał onegdaj Lautreka, a ojciec Tanguy paru Cezanneów. Jestem pewien, że ściągniemy młodszych klientów paryskich, a prowadzenie domu na wsi nie wymaga również wielkich wkładów. Będziemy tam mieszkali po prostu razem, zamiast żeby tutaj w Paryżu trzymać tuzin osobnych mieszkań.
— Vincencie, głowa pęka mi z bólu, pozwól mi teraz spać!
— Nie, wysypiać się możesz w niedzielę! Dokąd idziesz Dobrze, rozbierz się, jeżeli chcesz, ale ja w każdym razie chcę z tobą mówić. Usiądę przy tobie na łóżku. Jeśli jesteś u Goupila nieszczęśliwy i wszyscy młodzi malarze paryscy zgadzają się na mój plan, i uda nam się zebrać trochę pieniędzy...“(8)


Internetowy sklep komputerowy |przynęty |Bet365