„Lecz cała moja pycha sprowadza się do głu
chych stęknięć, do rozpaczliwych pomruków. Tłamszę w brzuchu to, co ja wiem, a czego on nie wie — iw czym on również się mieści, ponieważ moje doświadczenia dotyczą go jako możliwość, psychologiczna i historyczna. I patrzę na niego z sympatią, z podziwem, z litością, z niesmakiem i szacunkiem. Wdzięczny mu jestem, że uniknął tych moich prawd — mojej wojny, moich zagrożeń, moich upokorzeń — że jest o tyle bardziej higieniczny, o tyle mniej używany. I nachylam się do niego — Pinter! — Yes, oj course — uśmiecha się do mnie — Slonimsky!
— czy to do Pani kiedyś pisałem, że trwogą Amerykanina jest przegrać, Niemca — nie wypełnić nakazu, a Polaka — dostać gorsze miejsce Mój przyjaciel podczas kampanii wrześniowej widział żołnierza z poszarpanym brzuchem, wnoszonego do lazaretu, w tłum rannych. Przytrzymując oburącz wypływające jelita krzyczał do sanitariuszy — Tylko nie na ziemię, sk...syny! Na łóżko, sk...syny, na łóżko! — i skonał.
Szkła, kwiaty, połysk noży. Dwadzieścia, trzydzieści osób przy ciężkim, masywnym stole. Nie dojedzone desery, mniej czyste serwetki i bardziej zmięte twarze. Po tych dwóch godzinach każdy się trochę obsunął, uśmiechy są już zmęczone. I po tych dwóch godzinach pozostaje otwarte pytanie jak się porozumieć To samo, niezmienne, naglące jak się połączyć, powiązać jak strząsnąć z siebie obojętność“(9)
Masaż Szczecin |Toto Mix |alveo