„również za kulisami morderstwa Lumumby, którego śmierć obciąża nie tylko Czombego, lecz także inne osobistości ówczesnego i dzisiejszego życia politycznego Konga, których rola do dziś nie została wyjaśniona.
W kilka dni po uprowadzeniu Czombego w dwóch odległych od siebie o setki kilometrów miastach kongijskich — Kisangani i Bukavu — nieoczekiwanie wylądowały samoloty z dwustu „KongoMullerami", którzy pod wodzą pułkownika belgijskiego, Jeana Schrammea, zamierzali opanować ten ogromny kraj. Liczyli przede wszystkim na pomoc białych mieszkańców Konga i na przyłączenie się żołnierzy kongijskich, niezadowolonych z nieregularnie otrzymywanego żołdu. Rachuby te jednak zawiodły. Po pierwszych sukcesach nastąpiły niepowodzenia. W sukurs przyszły im wprawdzie niektóre oddziały żandarmerii katangijskiej, lecz zabrakło „kasy pancernej" — jak nazywa się Czombego, który zawsze nosił przy sobie worek dolarów, a który obecnie razem ze swoim workiem utkwił w algierskim więzieniu. Ostatecznie plan „Kerilis" nie powiódł się i Kongo nie zostało odpowiednio przygotowane na przyjęcie znajdującego się w opałach algierskich Czombego.
Świadczą te fakty o tym, że byli władcy Katangi i polityczni poplecznicy Union Miniere nie chcą się pogodzić z nową sytuacją; łudzą się, że może nie wszystko jeszcze stracone.“(14)
Vision |schody Kraków |Turystyka